zakaz-alkoblockAlkolock zamiast alkomatów w firmowych i publicznych pojazdach?

Problem prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu zawsze był i będzie aktualny. Same kampanie reklamowe prowadzone w mediach oraz doraźne kontrole drogowe są niewystarczające. Kierowcy coraz częściej wsiadają do samochodu po spożyciu mniej lub bardziej procentowych trunków, lekceważąc w ten sposób przepisy i narażając nie tylko swoje życie.

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju chce zrezygnować z wprowadzenia obowiązkowych alkomatów w każdym aucie, na rzecz alkolocków. Temat ten wzbudził wiele kontrowersji. Alkolocki to urządzenia służące do pomiaru stężenia alkoholu w wydychanym przez kierowcę powietrzu. Działają na podobnej zasadzie jak policyjne alkomaty, z tą jednak różnicą, że są połączone bezpośrednio z pojazdem i jeśli zarejestrują w wydychanym przez kierowcę powietrzu stężenie przekraczające dopuszczalną normę 0,2 promila – uruchomienie silnika będzie niemożliwe.

Koszty związane z instalacją alkoblocka

Te inteligentne systemy będą obowiązkowo montowane w pojazdach osób, które przynajmniej raz zostały zatrzymane za jazdę pod wpływem alkoholu, a także we wszystkich autobusach i ciężarówkach. Koszty zainstalowania urządzeń będą ponosili właściciele pojazdów. Jest to niestety niemały wydatek sięgający w przypadku samochodów osobowych około tysiąca złotych i nawet do kilkunastu tysięcy złoty w przypadku fabrycznego zestawu dla nowych ciężarówek. Ale to nie koniec wydatków. Do tego dochodzi jeszcze okresowa kalibracja urządzenia.

Co z alkomatami? Otóż rząd do końca z nich nie zrezygnował. Nie będą obowiązkowym, a jedynie dodatkowym wyposażeniem pojazdu, więc w przypadku ich braku, kierowca nie zostanie ukarany.

Mimo, iż sam projekt wprowadzenia alkolocków budzi w naszym kraju wiele kontrowersji i wątpliwości, to jednak niektóre firmy już zainstalowały te urządzenia w swoich pojazdach. Z kolei w Szwecji i Finlandii systemy te są już na porządku dziennym. I rzeczywiście, mimo iż jest to spory wydatek, może ochronić zarówno kierowcę jak i całą firmę przed znacznie wyższymi kosztami – kosztami wypadku drogowego spowodowanego przez kierowcę będącego pod wpływem alkoholu.