Dlaczego po technicznie dostosowanych drogach w Polsce nie mogą jeździć najcięższe pojazdy?

W Polsce jest coraz więcej modernizowanych dróg. Wszystko za sprawą środków pochodzących z Unii Europejskiej (perspektywa finansowa 2007 – 2013), dzięki którym możliwe było realizowanie inwestycji infrastrukturalnych. Jednak mimo znacznej poprawy parametrów technicznych i zdecydowanemu zwiększeniu nośności nawierzchni, wiele zarządów województw nie pozwala na dopuszczenie do ruchu na swoim terytorium pojazdów o dopuszczalnym nacisku osi do 10t. W związku z tym MIR wystosowało pismo do zarządów wszystkich województw z prośbą o ponowną analizę sieci dróg wojewódzkich oraz przedstawienie nowych propozycji w tym zakresie do dnia 31 stycznia 2016 r.

duzy transport

Dlaczego włodarze miast tak często unikają zgłaszania wyremontowanych dróg na listę tras dopuszczających ruch ciężarówek o 10-tonowym nacisku pojedynczej osi i czy rzeczywiście ujdzie im to na sucho?

Dopuszczenie do ruchu

Zgodnie z Ustawą o drogach publicznych po drogach krajowych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t. Jednakże mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienie ruchu tranzytowego Minister właściwy do spraw transportu ustala w drodze rozporządzenia wykaz dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10t. oraz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8t. Rozporządzenie aktualizowane jest co jakiś czas ze względu na częste zmiany zachodzące w sieci drogowej (poprawa lub pogorszenie stanu technicznego).

Coraz więcej tras dla pojazdów 10t.

Ostatnie Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Rozwoju pochodzi z dnia 13 maja 2015 r. (weszło w życie 27 czerwca 2015 r.). Ustalono w nim precyzyjnie wykaz dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się wyżej wymienione pojazdy. Rozporządzenie wydano w oparciu o propozycje zarządów województw, prezydentów miast oraz organizacje drogowców.

Tym samym długość dróg wojewódzkich, które zostały dopuszczone do ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku osi do 10t. wzrosła o ok. 1161 km., a długość dróg krajowych zmniejszyła o ok. 249 km. Jednak kierowcy najcięższych samochodów (pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 11,5 t.) zyskali prawie 800 km nowych tras.

Brak wniosków o dopuszczenie

Większość tych tras to drogi, których stan techniczny poprawiono przy wykorzystaniu dofinansowania ze środków pochodzących z Unii Europejskiej (zostały one oddane do użytkowania przed końcem 2014 r.). Pozostałe inwestycje na drogach wojewódzkich zostaną rozliczone do końca br., kiedy to przypada końcowe rozliczenie perspektywy finansowej 2007 – 2013.

Zarządcy dróg oczywiście nie chcą, aby zbyt ciężkie tiry jeździły po ich drogach, gdyż te najbardziej zużywają nawierzchnię. Jak się okazuje zarządy aż 15 województw, na których były realizowane inwestycje ze środków Unii nie wystąpiło jeszcze z wnioskiem do MIRu o rozszerzenie dotychczasowej sieci dróg spełniających kryteria dopuszczenia do ruchu pojazdów o dopuszczalnym nacisku osi do 10t. Jednakże zgodnie z procedurami współfinansowania inwestycji ze środków funduszy strukturalnych przez 5 lat musi zostać zachowana trwałość i cele danego projektu. Jeśli zatem okaże się, że drogi są technicznie dostosowane do ruchu najcięższych pojazdów, a włodarze województw nie dopuszczą ich do tego ruchu, może dojść do konieczności zwrotu kwoty uzyskanej pomocy. Minister Infrastruktury i Rozwoju apeluje zatem o ponowną analizę sieci dróg wojewódzkich.

Podsumowując

Nie trzeba chyba tłumaczyć, że ograniczenie ruchu ciężkich samochodów ciężarowych na terenach województw odbywa się kosztem przewoźników, którzy nie mogą realizować tam transportów. Jak się okazuje stan techniczny większości z tych dróg pozwala na dopuszczenie do ruchu pojazdów o nacisku osi do 10 t. Wszystkie te trasy przeszły bowiem gruntowne remonty, dzięki pomocy z Unii. Pojawiają się zatem wątpliwości, czy nie dochodzi do uzyskiwania przez zarządy nieuzasadnionej korzyści. Tylko jedno z 16 województw po każdej zrealizowanej inwestycji wnosi o rozszerzenie dotychczasowej sieci dróg dopuszczonych do 10t. o nowe odcinki. Na tym przykładzie widać jaka jest skala tego problemu.

Firmy transportowe z niecierpliwością czekają na decyzje włodarzy i uzasadnione prawnie zwiększenie do 10 ton nośności świeżo poprawionych dróg, które znalazły się w niedawnym Rozporządzeniu.

Informacja za: www.zmpd.pl, www.edroga.pl, www.prawo.legeo.pl