1324 nowych samochodów elektrycznych kupili Polacy w 2018 roku. Choć jest to liczba większa o 256 w porównaniu do 2017 roku to wciąż jest to tylko 0,2% wszystkich pojazdów, które zostały zarejestrowane w kraju. Co jest przyczyną tak niskiej popularności elektryków w naszym kraju? Czy są już pojazdy, które mogą być wykorzystane w branży TSL?

 

 

  1. Polacy niechętni do zakupu elektryków?
  2. Jaka przyszłość stoi przed elektromobilnością?
  3. Elektryczne pojazdy w branży TSL? – to możliwe
  4. To może się opłacać

 

  1. Polacy niechętni do zakupu elektryków?

Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych opublikowało raport dotyczący rocznicy ustawy o elektromobilności, a co za tym idzie prognozy rozwoju rodzimego rynku.  Według niego w Polsce w ubiegłym roku zarejestrowano 1,6 miliona samochodów osobowych i dostawczych, aż 60% to używane pojazdy z zagranicy. Rodzimi kierowcy bardzo rzadko decydowali się na zakup coraz popularniejszych elektryków. Tylko 1324 takich pojazdów zarejestrowano w Polsce. Obecnie zastanawiający się nad zakupem samochodu elektrycznego mogą wybierać wśród 13 modeli całkowicie zasilanych prądem oraz 24 modele hybryd typu plug-in. Ubiegły rok to także rozbudowa stacji do ładowania elektryków, zamontowano ich 293, dzięki czemu liczba takich miejsc zwiększyła się z 552 w 2017, do 845 w 2018.

  1. Jaka przyszłość stoi przed elektromobilnością?

Autorzy przygotowanego raportu odnoszą się do propozycji rządu w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, który zakłada między innymi dodatki finansowe dla chcących inwestować w pojazdy elektryczne do 36 tysięcy złotych oraz do 150 tysięcy złotych na infrastrukturę do ich ładowania. Dzięki chociażby tym dopłatom ma zwiększyć się ilość elektryków na polskich drogach. Według założeń raportu w 2025 roku na ulicach może być 300 tysięcy elektrycznych pojazdów. „Prezentowane scenariusze pokazują, jakie znaczenie dla rozwoju elektromobilności ma wprowadzenie systemu dopłat, które, obok zwolnienia z VAT, są najskuteczniejszą formą zachęt do kupowania samochodów zeroemisyjnych w Europie. Do Norwegii jeszcze nam daleko, ale według omawianego scenariusza, w 2030 r., co 10 samochód nowo rejestrowany w Polsce będzie wyposażony w napęd elektryczny. Według naszych prognoz, bez wprowadzenia instrumentów wsparcia finansowego, flota pojazdów elektrycznych w Polsce zwiększyłaby się w 2025 r. jedynie do 60 tys. pojazdów, z 3,5 tys. obecnie. W 2030 r. po polskich drogach jeździłoby ok. 230 tys. EV.” – mówi Maciej Mazur z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA). Pozostaje jednak pytanie, czy branża TSL może już korzystać z pojazdów zasilanych energią elektrycznych do swoich potrzeb? Jak się okazuje jest już coraz więcej takich samochodów.

  1. Elektryczne pojazdy w branży TSL? – to możliwe

Misja Zerowa Emisja – pod takim hasłem Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych przeprowadziło 6 tygodniowy test opłacalności zakupu elektrycznego pojazdu dostawczego. Samochodem testowym został Volkswagen e-Crafter, który pracował dla dwóch firm: odzieżowej H&M oraz meblarskiej IKEA. W ramach badań auto przejechało prawie dwa tysiące kilometrów, będąc w trasie ponad 100 godzin. Weryfikację wyników prowadzono przy pomocy sprzętu zainstalowanego w pojeździe, formularzy wypełnianych przez kierowców oraz licznika w stacji ładowania. Aby móc określić opłacalność zakupu elektrycznego samochodu dostawczego, testowano jednocześnie napędzanego dwulitrowym silnikiem diesla Volkswagena Craftera.

  1. To może się opłacać

Wyniki testów pozwoliły autorom projektu na przedstawienie prognoz dotyczących opłacalności zakupu dostawczego pojazdy elektrycznego. Przedstawiono kilka wariantów które zakładają:

  • Pokonywany dzienny dystans;
  • zwolnienie samochodów z akcyzy oraz odliczenie 100% podatku VAT;
  • dopłaty do samochodu elektrycznego (według założeń rządowego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu maksymalna kwota dopłaty do pojazdu elektrycznego to 36 tysięcy złotych oraz amortyzacja liniowa.)

I wariant:

  • Pokonywany dzienny dystans – 120 kilometrów;
  • zwolnienie samochodów z akcyzy oraz odliczenie 100% podatku VAT – Tak;
  • dopłaty do samochodu elektrycznego oraz amortyzacja – brak dopłaty oraz amortyzacja liniowa

II wariant:

  • Pokonywany dzienny dystans – 120 kilometrów;
  • zwolnienie samochodów z akcyzy oraz odliczenie 100% podatku VAT – Tak;
  • dopłaty do samochodu elektrycznego oraz amortyzacja liniowa – dopłata 36 tysięcy złotych oraz amortyzacja liniowa

III wariant:

  • Pokonywany dzienny dystans – 170 kilometrów;
  • zwolnienie samochodów z akcyzy oraz odliczenie 100% podatku VAT – Tak;
  • dopłaty do samochodu elektrycznego oraz amortyzacja liniowa – brak dopłaty oraz amortyzacja liniowa

IV wariant:

  • Pokonywany dzienny dystans – 170 kilometrów;
  • zwolnienie samochodów z akcyzy oraz odliczenie 100% podatku VAT – Tak;
  • dopłaty do samochodu elektrycznego oraz amortyzacja liniowa – dopłata 36 tysięcy złotych oraz amortyzacja liniowa

Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatyw na przykładzie Craftera i e-Craftera porównało opłacalność zakupu elektrycznego dostawczaka metodą TCO (z angielskiego total cost of ownership), który zakłada przeliczenie wszystkich kosztów związanych z zakupem, rejestracją, oraz utrzymaniem samochodów. „W ramach przyjętych założeń, użytkowanie pojazdu elektrycznego w odniesieniu do pojazdu konwencjonalnego staje się opłacalne w okresie użytkowania od 4 do 7 lat. W przypadku firm logistycznych, które regularnie wymieniają flotę, użytkowanie EV okazało się korzystne zwłaszcza w scenariuszu 4, w którym dzienny dystans pojazdu wynosił średnio 170 km i uzyskana została dopłata 36 tys. Zł.” – mówi Łukasz Witkowski z Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. Jak wskazywały wyniki badań wyniki TCO pojazdu spalinowego i elektrycznego w przypadku I wariantu zrównały się po 7 latach, w II oraz w III wariancie po 6 latach, a w przypadku IV scenariusza już po 4 latach.

  1. Co z elektrycznymi ciężarówkami?

Od jakiegoś czasu coraz częściej wspomina się o możliwości wykorzystania ciężarówek napędzanych energią elektryczną. Ta technologia jest już coraz bliżej Wisły. Póki co takie pojazdy można zobaczyć na przykład w Holandii, gdzie DAF dostarczył swojego elektrycznego CF Electrica tamtejszej sieci supermarketów. Swoje trzy grosze do interesu chce dołożyć także chociażby Tesla ze swoim Semi, które jest, póki co wykorzystywane chociażby do transportu innych pojazdów tej marki. W tym roku do sprzedaży mają trafić elektryczne ciężarówki od Renault oraz Volvo. Nie są znane, póki co ceny, jak i konkretna data premiery tych samochodów.

 

http://pspa.com.pl/rocznica-ustawy-o-elektromobilnosci-prognozy-rozwoju-polskiego-rynku

http://pspa.com.pl/w-stolicy-rusza-misja-zerowa-emisja

http://pspa.com.pl/zerowa-emisja-moze-sie-oplacac

https://www.greencarcongress.com/2018/12/20181221-daf.html

Tesla makes Model 3 deliveries with an electric semi for first time

https://www.gieldafrachtowa.pl/nie-dla-ciezarowek-w-strefach-czystego-transportu/

https://www.volvotrucks.com/en-en/news/press-releases/2018/may/pressrelease-180509.html