Zwłaszcza na Słowacji, gdzie wchodzą w życie bardzo restrykcyjne przepisy regulujące tę sferę życia. Transport i spożycie alkoholu nie idą w parze – ta prawda należy do kanonu wiedzy z zakresu branży TSL. Od niedawna, u naszych południowych sąsiadów, obydwie wymienione formy aktywności wykonywane symultanicznie to wyjątkowo nieopłacalny sposób pożytkowania czasu. Słowackiemu kierowcy, w którego krwi zostanie wykryty 1 promil alkoholu grozi 1 rok więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat.

Słowaccy politycy za sprawą nowelizacji Ustawy o Ruchu Drogowym zaostrzyli również m.in. system kar za przejazd na czerwonym świetle, budząc tym samym oburzenie licznych kierowców, w tym przedstawicieli słowackiej branży TSL.