Do niecodziennego zdarzenia do doszło w Gdyni. Transport ciężarowy wprawdzie nie ucierpiał. Jednak w tym, co się stało ciężar odegrał niewątpliwie niepoślednią rolę. Można nawet zaryzykować tezę, że tak spektakularnego zdarzenia (a właściwie zderzenia) nie powstydziłby się transport ciężarowy. Nie było to wprawdzie zdarzenie (zderzenie) szczególnie szczęśliwe. Z drugiej strony na szczęście nie okazało się tragiczne. Pług staranował wóz strażacki i radiowóz, które przyjechały na miejsce niegroźnego wypadku auta osobowego. W wyniku kraksy jedynie ranny został… kierowca pługu.

Transport ciężarowy słynie ze spektakularnych wypadków. Niestety nierzadko widowiskowość idzie w parze z tragicznością. Zwłaszcza na polu, jakim jawi się transport ciężarowy. Gdyńska kraksa, mimo luźnego związku z transportem ciężarowym, była na szczęście pozbawiona pierwiastka tragiczności.