Komisja Europejska oceniła niedawno Polskę w ramach postępów we wdrażaniu Semestru Europejskiego. Niestety jeśli chodzi o sektor transportowy, mamy spore braki i problemy z infrastrukturą transportową. Jak wynika z raportu struktura tego systemu jest w naszym kraju niebezpieczna dla użytkowników, energochłonna, pełna zatorów komunikacyjnych oraz przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych i wysokiego poziomu zanieczyszczenia powietrza. Jakie jeszcze przeszkody na tym polu „wytyka” nam KE?

EU

Czym jest semestr europejski?

Semestr Europejski jest to procedura koordynacji polityki gospodarczej i fiskalnej w UE. Decyzję o ustanowieniu europejskiego semestru podjęła Rada Europejska w 2010 roku. Podczas europejskiego semestru państwa członkowskie dopasowują swoją politykę budżetową i gospodarczą do celów i zasad ustalonych na szczeblu UE.

Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w ramach Semestru Europejskiego przedstawiło właśnie raport oceniający postępy we wdrażaniu przez Polskę ubiegłorocznych rekomendacji.

 

System nie do utrzymania

Jak dowiadujemy się z raportu inwestycje poczynione przez Polskę w gęstości infrastruktury transportowej odpowiadają już średniej Unii Europejskiej. Przez ostatnie osiem lat sieć autostrad i dróg ekspresowych w naszym kraju wydłużyła się o 1700 km, a długość tras kolejowych, po których pociągi mogą jeździć z prędkością 160 km na godzinę powiększyła się o 700 km. Jednak konserwacja i modernizacja różnych środków transportu nie jest już równomiernie wydatkowana.

Szybki rozwój transportu sprawił, że ogólna struktura systemu transportu stała się nie do utrzymania, a do tego jest niebezpieczna i wpływa na wysoki poziom zanieczyszczeń.

 

Polska kolej z kłopotami

Raport dość jasno precyzuje, że największe kłopoty ma polska kolej. Niewystarczające nakłady na utrzymanie infrastruktury kolejowej, niezadowalające funkcjonowanie transportu publicznego, słaba integracja różnych środków transportu oraz niedostateczne wykorzystanie inteligentnych systemów transportowych to główne czynniki wpływające na zagrożenie stabilności tego obszaru gospodarki.

Mimo priorytetowego finansowania ze środków unijnych to właśnie w transporcie kolejowym przez ostatnie 25 lat dochodziło do różnych degradacji. Przede wszystkim wskazano na zamykanie tras i ograniczenia w ruchu kolejowym. Dodatkowo opłaty za dostęp do infrastruktury torowej są w Polsce bardzo wysokie (w porównaniu do innych państw europejskich), co znacznie hamuje rozwój transportu kolejowego, w porównaniu z drogowym.

W raporcie zauważono także, że proces przygotowania i realizacji projektów inwestycji kolejowych jest bardzo kłopotliwy i czasochłonny ze względu na uciążliwe otoczenie regulacyjne oraz niepewne finansowanie infrastruktury przez państwo. Opóźnienia są też niestety spowodowane niedostatecznymi zdolnościami administracyjnymi i organizacyjnymi instytucji zarządzającej infrastrukturą kolejową. I choć na typ polu strona polska zapowiadała wcześniej zmiany, w praktyce nie zaobserwowano żadnej poprawy.

Może zwiększenie unijnego finansowania na rzecz tej gałęzi o 85% w ramach zapowiedzianego budżetu na lata 2014-2020 oraz inwestycje w projekty zrównoważonego transportu miejskiego zaradzą w przyszłości problemom zatorów komunikacyjnych i zapewnią stabilność całego systemu.

 

Podsumowując

Raport Komisji Europejskiej w odniesieniu do polskiego systemu transportowego nie jest niestety zbyt przychylny. Komisja dużo zarzutów kieruje w stronę sektora kolejowego, który stracił na konkurencyjności w porównaniu z transportem drogowym. Polska ma jednak ambitne cele, które mogą przyczynić się odwrócenia negatywnych tendencji w transporcie pasażerskim i towarowym oraz sprzyjać bardziej zrównoważonym środkom transportu. Jednak w tym przypadku potrzebne będzie większe zaangażowanie na szczeblu decyzyjnym oraz wprowadzenie stabilnych rozwiązań finansowych.