Na początku września odbyło się spotkanie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju w odbijającej się szerokim echem sprawie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca bieżącego roku. Uchwała nakazuje przewoźnikom wypłatę kierowcom ryczałtu za nocleg w kabinie pojazdu podczas przejazdów służbowych za granicą. I nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że wypłata ryczałtów dotyczy trzech lat wstecz.

ryczałt

W wyniku zagrożeń dla branży transportowej, jakie niesie za sobą uchwała SN, a konkretnie widma bankructwa wielu tysięcy przedsiębiorstw świadczących usługi transportowe, środowiska reprezentujące przewoźników podejmują szereg działań mających na celu podważenie słuszności orzeczenia Sądu Najwyższego.

Naciski wywierane przez przedstawicieli przedsiębiorców transportowych doprowadziły do przedstawienia propozycji rządu w zakresie zmian w przepisach. Pierwsza z nich zakłada zmianę w ustawie o czasie pracy kierowców. Zgodnie z nią, istniałaby możliwość wydania odrębnego od przepisów kodeksu pracy rozporządzenia, w którym wskazana zostałaby wysokość diety oraz ujednolicona stawka ryczałtu za nocleg w kabinie.

Druga propozycja, to dodatek za rozłąkę… W przypadku, kiedy kierowca wykonuje przejazd służbowy za granicą, może zostać mu wypłacony taki dodatek, wówczas nie przysługuje kierowcy dieta i ryczałt za nocleg.

Niestety, ani w jednym ani też w drugim przypadku rząd nie podał wysokości stawek świadczeń za podróż służbową, które powinny być wypłacane kierowcom. Zaproponował jedynie, aby to przewoźnicy oraz kierowcy w wyniku przeprowadzonych konsultacji wypowiedzieli się w kwestii wysokości należności.

Co na to przewoźnicy? Czy takie propozycje usatysfakcjonują jedną i drugą stronę problemu? Czy też uznane zostaną za absurdalne? Na rozwiązania przyjdzie nam jeszcze z pewnością poczekać.