Fotoradary straży miejskich i gminnych znikną na dobre z lokalnych dróg. Posłowie pracujący nad projektem zmian w Prawie o Ruchu Drogowym przegłosowali bowiem odebranie strażom miejskim i gminnym możliwości wykorzystywania mobilnych i stacjonarnych urządzeń rejestrujących.

Copyrights http://www.krosno24.pl
Copyrights http://www.krosno24.pl

Już wcześniej Najwyższa Izba Kontroli wskazywała na wiele nieprawidłowości w tym zakresie, a raport kontrolerów był głównym argumentem w sprawie zmian. Kierowcy na reszcie odetchną z ulgą, a część z nich prawdopodobnie uniknie nawet kary.

Eksperci opowiedzieli się za odebraniem strażnikom urządzeń rejestrujących

Wygląda na to, że już z kilka miesięcy przestaną wpływać milionowe zarobki do budżetów samorządów a strażnicy miejscy i gminni zaczną wyłącznie pilnować porządku publicznego. Wszystko za sprawą zmian w Ustawie Prawo o Ruchu Drogowym. Jedną z nich jest odebranie strażom miejskim i gminnym prawa do używania fotoradarów przenośnych i stacjonarnych i nakładania na kierowców kar administracyjnych za przekroczenie prędkości. W całej Polsce jest ponad pół tysiąca straży miejskich i gminnych, a w ich posiadaniu jest ponad dwieście takich urządzeń.

Przed głosowaniem nad sprawozdaniem nie zabrakło oczywiście ożywionej dyskusji, jednak finalnie gro ekspertów wskazało na konieczność uniemożliwienia kontrolowania prędkości przez fotoroadary straży miejskich i gminnych.

Kontrola NIK wykazała wiele nieprawidłowości

Główną przyczyną zmian w prawie był ubiegłoroczny raport NIK, w którym kontrolerzy wskazali, że fotoradary straży służą w większości do reperowania lokalnych budżetów, a nie poprawie bezpieczeństwa na drogach. W niektórych przypadkach stanowiły one prawie połowę przychodów. Ujawniono także liczne przypadki samowolnego przestawiania urządzeń przez strażników w miejsca, w których łatwiej złapać większą ilość kierowców. Stwierdzono też, że średnio 85% wystawionych przez straże mandatów dotyczyło wykroczeń ujawnionych fotoradarem.

Przepisy przejściowe jeszcze niesprecyzowane

Straże będą korzystać z fotoradarów tylko do końca roku. Potem urządzenia do robienia zdjęć będą musiały zostać przekazane policji lub Inspekcji Transportu Drogowego. Na razie Komenda Głowna jest temu jednak przeciwna. Kontrowersje wzbudza także fakt, że urządzenia były kupione z pieniędzy samorządów.

Nie wiadomo również jak będą wyglądały przepisy przejściowe dotyczące kierowców, którzy zostaną zarejestrowani przez fotoradary przed 1 stycznia 2016 roku. Można jednak domniemywać, że wielu z nich uda się uniknąć kary, gdyż strażnicy nie będą mogli już występować w roli oskarżycieli przed sądem. Póki co nie warto jednak narażać się na zrobienie zdjęcia przez „miejską skrzynkę”.

Kierowcy nie kryją radości, gdyż mobilne fotoradary to najbardziej znienawidzona przez nich forma kontroli drogowej. Oczywiście strażnicy oraz samorządowcy są zdania, że to rozwiązanie pogorszy bezpieczeństwo na drogach. Jak będzie w rzeczywistości, pokaże już najbliższa przyszłość.

Podsumowując

Odebranie strażom miejskim i gminnym fotoradarów to nie jedyne (choć niewątpliwie najbardziej cieszące kierowców) zmiany w przepisach drogowych. Oprócz tego Rząd zapowiada, że poselski immunitet ma przestać chronić przed mandatami za wykroczenia drogowe. Ewa Kopacz jest bowiem zdania, że na drogach nie może być równych i równiejszych. Jeszcze w tej kadencji opracowane zostaną regulacje umożliwiające przyjęcie mandatu karnego w przypadku popełnienia wykroczenia drogowego przez posłów i senatorów. Dodatkowo mają trwać intensywne prace nad ustawami zawartymi w tzw. trójpaku drogowym (program budowy dróg krajowych, program rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej, program likwidacji miejsc niebezpiecznych na drogach samorządowych), którego plan zakłada zintegrowane podejście do bezpieczeństwa ruchu drogowego i inwestycje w polską infrastrukturę.