Na Podlasiu doszło do niecodziennego incydentu. Transport międzynarodowy został skutecznie zatamowany przez tamtejszą Służbę Celną. Pogranicznicy z reguły nie ingerują w prawidłowo przeprowadzany transport międzynarodowy. Ten akurat transport międzynarodowy był jednak nie tyle nieprawidłowo przeprowadzony, co wręcz nielegalny. Każdy bowiem transport międzynarodowy, który zakłada przewożenie podrabianego obuwia sportowego jest nielegalny. Tak było i w tym przypadku, jak okazało się po szczegółowej kontroli przeprowadzonej przez podlaskich celników. Buty jechały, niemal jak w polskim hymnie, z ziemi łotewskiej do włoskiej.