stan dróg remontów w Polsce

Alarmujące wyniki kontroli NIK w sprawie jakości robót drogowych na szlakach szybkiego ruchu w Polsce

Najwyższa Izba Kontroli tym razem sprawdziła jakość prowadzenia największych inwestycji drogowych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w ramach dotacji z budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-2013. Niestety wyniki kontroli są alarmujące. Z raportu wynika, że GDDKiA nie potrafiła zapewnić wystarczająco dobrego nadzoru nad jakością robót, nie miała do tego przygotowanych odpowiednich procedur ani w pełni wyposażonych laboratoriów do badania materiałów. Inspektorzy ustalili, że na ponad 70 proc. zbadanych odcinków wystąpiły wady i usterki. Czy takie działania aby na pewno wpłyną pozytywnie na rozwój naszej gospodarki oraz poprawią bezpieczeństwo kierujących?

 

Szybki i znaczący rozwój infrastruktury publicznej

Unijna perspektywa finansowa otworzyła przed Polską możliwość szybkiego i znaczącego rozwoju infrastruktury publicznej. Od 2007 roku na budowę dróg krajowych przeznaczono aż 10 mld euro. Dzięki dotacjom z unijnego budżetu rozpoczęto wiele nowych inwestycji, na które wcześniej brakowało potrzebnych środków. Do 2014 roku do ruchu oddano ponad 3000 km dróg ekspresowych i autostrad. Aczkolwiek to wciąż nawet nie połowa docelowej sieci. Obecnie mamy do wykorzystania budżet na lata 2014-2020. GDDKiA musi jednak poprawić nadzór nad jakością realizowanych robót drogowych.

 

Brak monitoringu

Jak wykazuje niedawna kontrola NIK – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych przystępując do realizacji programu nie miała przygotowanych procedur, systemu monitorowania jakości robót budowlanych ani odpowiednio wyposażonych laboratoriów drogowych do przeprowadzania badań kontrolnych materiałów budowlanych. Aż do 2009 r. Centrala Dyrekcji nie prowadziła monitoringu jakości robót, którego celem jest wychwycenie nieprawidłowości w trakcie realizacji inwestycji (zabrakło tego w przypadku prawie 40 proc. dróg oddanych do użytku). Nie egzekwowano także przekazywania informacji o liczbie i wynikach badań przeprowadzonych przez laboratoria drogowe. Pełne dane z monitoringu zaczęto stosować dopiero od 2011 r., a dwa lata później ustalono jednolite zasady jego prowadzenia.

 

Słabe możliwości wykonywania badań kontrolnych

Także laboratoria własne Dyrekcji nie posiadały właściwego sprzętu ani odpowiednio wykwalifikowanej kadry. Miało to negatywny wpływ na przeprowadzanie badań niezbędnych dla określenia jakości wykonywanych robót. Sytuacja zaczęła poprawiać się dopiero w 2009 r., kiedy to powstały 23 laboratoria polowe, umożliwiające wykonanie części badań. W kolejnych latach doposażono w potrzebny sprzęt laboratoria drogowe, a także zaczęły powstawać nowe siedziby. Jednak pierwszą akredytację dla laboratorium drogowego Dyrekcja uzyskała dopiero w styczniu 2014 roku.

 

Wady i usterki na większości badanych dróg

NIK szczegółowo skontrolowała jedną czwartą inwestycji oddanych do użytku w latach 2008-2013. okazało się, że na ponad 70 proc. sprawdzonych odcinków dróg wystąpiły wady i usterki. Do najczęstszych należały: spękana i nierówna nawierzchnia, niedobory asfaltu oraz niewłaściwie wykonana nawierzchnia bitumiczna. Na zły stan techniczny dróg wpływ miał oczywiście brak skutecznego systemu monitoringu, który pozwoliłby na odpowiednie określenie jakości robót i wychwycenie w porę pomyłek popełnianych w trakcie prac budowlanych. W efekcie tych zaniedbań pojawiała się konieczność kolejnych remontów i prac naprawczych na nowo wybudowanych odcinkach dróg.

 

Brak nadzoru nad dokumentacją projektową

W kontrolowanym okresie duża liczba realizowanych inwestycji była źle przygotowana. Zaniedbania w początkowej fazie prowadziły oczywiście do kolejnych błędów. Zauważono przede wszystkim brak rzetelnego nadzoru ze strony GDDKiA na etapie przygotowania dokumentacji projektowej. Skutkiem tego były uchybienia w obliczaniu kosztów planowanych prac, błędy w projektach wykonawczych i technologicznych oraz niedostateczna jakość prac geologicznych. W konsekwencji potrzebne były naprawy i dodatkowe roboty. Tylko na skontrolowanych odcinkach blisko 63 mln zł wyniosły roszczenia zgłoszone przez wykonawców oraz koszty przeprowadzenia dodatkowych prac budowlanych.

Efektywnej i sprawnej realizacji inwestycji nie sprzyjały także kwalifikacje osób odpowiedzialnych za całość zadań związanych z realizacją inwestycji. Według ustaleń kontrolerów NIK byli to ludzie bez odpowiedniego stażu i doświadczenia w nadzorowaniu robót drogowych, a nawet bez uprawnień budowlanych.

 

Podsumowując

Mimo imponującego wzrostu dróg szybkiego ruchu w Polsce, ich forma nie jest niestety zadowalająca. Na niską jakość realizowanych inwestycji oraz zwiększenie kosztów i wydłużenie czasu ich budowy miał przede wszystkim nieskuteczny nadzór inwestorski ze strony generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Mimo tego, że przez ostatnie lata GDDKiA uczyniła dużo by to zmienić, NIK zawnioskował już do Ministra Infrastruktury i Rozwoju o wzmożenie bieżącego nadzoru nad wprowadzaniem w GDDKiA efektywnego systemu kontroli.

Miejmy nadzieję, że GDDKiA wyciągnie wnioski z tego raportu i kolejne sprawozdanie przyniesie już oczekiwane skutki. Wszak solidne i niezawodne drogi szybkiego ruchu w Polsce mają kluczowe znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa drogowego oraz rozwoju naszej gospodarki.

 

Informacja za: www.nik.gov.pl – o jakości robót drogowych nadzorowanych przez GDDKiA