ukraina-flagaSytuacja na Ukrainie ma duży wpływ również na polski transport. W 2013r. polski eksport na Ukrainę zwiększył się o 8,5%, a import zmniejszył o 13%. Wśród towarów, które eksportujemy są wyroby przemysłu elektromaszynowego, chemicznego, produkty mineralne oraz artykuły rolno-spożywcze. W pierwszej połowie 2013 roku Rosja i Ukraina, jako jedyne spoza UE, znalazły się w pierwszej dziesiątce naszych głównych partnerów handlowych (Rosja – 5 miejsce, Ukraina – 9 miejsce).

Obecnie sytuacja stale się pogarsza. Jak pisze Elżbieta Haber w najnowszym wydaniu TSLbiznes: „Przed rozpoczęciem konfliktu na polsko-ukraińskiej granicy odprawiano podczas jednej zmiany 800 tirów, obecnie niecałe 400 i to bez kolejek„. Ukraińcy przestali płacić, przestali kupować. Przewoźnicy boją się napadów na ciężarówki i zwiększonych kontroli.

Mniejsza masa przewozowa na Ukrainie sprawia, że ukraińscy przewoźnicy ruszyli na Białoruś, odbierając częściowo pracę polskim przewoźnikom.

W artykule pojawiają się ważne słowa Prezesa ZMPD, Jana Buczka, który mówi: „Zlecenia do Rosji skurczyły się o ponad 15%, co przy minimalnym handlu z Ukrainą powoduje, że polscy przewoźnicy mają znacznie mniej pracy niż wcześniej. W efekcie starają się robić obrót za wszelką cenę, żeby tylko móc dotrzymać bieżących zobowiązań. Skutkiem jest spadek stawek„.

Źródło: TSLbiznes kwiecień 4/2104 (46)