Problemy z naszymi autostradami są jak … niekończąca się opowieść. Transport w Polsce wciąż musi stawiać czoła nowym problemom. Niedawno irlandzka grupa SRB, wykonawca trzech odcinków autostrady A-1, zażądała 50 mln zł. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odmówiła firmie zapłaty za zrealizowanie odcinka Kowal–Sójki (Łódzkie). Prawdopodobnie roszczenia Irlandczyków mogą dojść nawet do około 1 mld zł.
Pieniądze zostały wstrzymane, ponieważ GDDKiA chce wymusić na irlandzkiej firmie podpisanie cesji wypłaty należności na rzecz podwykonawców. To jednak nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawnych, jak i w podpisanych przez obie strony umowach. Sprawa trafi więc do sądu. Już teraz natomiast do mediów docierają informacje, że SRB zgłosiła sprawę do Komisji Europejskiej. Do końca roku nasz rząd ma przedstawić KE wyniki kontroli działalności GDDKiA. Swoją drogą oznacza to tyle, iż rząd miałby ocenić sam siebie.